Gres porcelanowy jest jednym z najbardziej wytrzymałych materiałów wykończeniowych o wysokiej twardości i niewielkiej nasiąkliwości, zatem teoretycznie jest to materiał bardzo trwały, niemal niezniszczalny, jeśli jest stosowany w warunkach domowych. Niestety jednak w praktyce, szczególnie po zimie, wielu właścicieli tarasów i balkonów doświadcza problemu pękających płyt gresowych, głuchego odgłosu przy chodzeniu po nich bądź też całkowitego odspajania się okładziny. Pojawia się zatem pytanie, dlaczego materiał o tak znakomitych parametrach zawodzi? Otóż, najczęściej przyczyna w ogóle nie tkwi w samej płytce i jej jakości, a w innych czynnikach, które mają wpływ na jej trwałość. Zatem co najczęściej powoduje takie problemy?
Jak niewłaściwa technologia montażu wpływa na trwałość gresu zewnętrznego?
Pierwszym z powodów problemów z trwałością powierzchni gresowych jest brak pełnego podparcia płytek, czyli pozostawienie pod nimi pustych przestrzeni. To zdecydowanie najczęstszy powód na całej liście możliwych do wystąpienia błędów montażowych. W przypadku wnętrz, niewielkie pustki powietrzne pod płytką mogą nigdy nie dać o sobie znać, tymczasem w przestrzeniach zewnętrznych to prawdziwy problem dla nawierzchni, nawet tej ułożonej z najwyższej jakości gresu. Jak wygląda mechanizm takich uszkodzeń spowodowanych pustką pod płytkami? W owych pustych przestrzeniach pod gresem zbiera się wilgoć pochodząca z kondensacji bądź wody opadowej, która następnie podczas zimy zamarza i zwiększa swoją objętość o około 10%. Powstaje wówczas ogromne ciśnienie krystalizacji działające na płytkę od spodu, a ponieważ gres to sztywny i nieściśliwy materiał, to prowadzi to do pękania lub wypchnięcia kawałka gresu.
Jak zatem zapobiegać temu problemowi? Najlepiej montować płytki gresowe z wykorzystaniem metody kombinowanej, czyli nanosząc klej zarówno na podłoże, za pomocą zębatej pacy, jak i na całą powierzchnię płytki od spodu, cienką warstwą. W ten sposób uzyskamy pełne przykrycie przestrzeni pod zamontowaną płytką.
Jak stworzyć właściwą dylatację powierzchni gresowej?
Kolejna poważna nieprawidłowość to ignorowanie dylatacji i naprężeń termicznych. Tymczasem gres w przestrzeni zewnętrznej, jak np. na tarasie, jest poddawany poważnym wahaniom temperatur, przy czym w upalne, letnie dni płytka w ciemnym odcieniu może osiągnąć temperaturę nawet 70°C, jednocześnie schładzając się w nocy do np. 15°C. Takie skoki temperatur powodują istotne naprężenia liniowe. Mechanizm uszkadzający nawierzchnię gresową wynika tu z faktu, że betonowa płyta tarasu i gres mają różne współczynniki rozszerzalności cieplnej, zatem jeśli nawierzchnia nie ma szczelin dylatacyjnych, to płytki zaczynają na siebie napierać i wówczas najsłabszym ogniwem staje się albo sama płytka, która pęka, albo spoina, która wykrusza się, otwierając drogę wodzie. Jak zapobiegać tego typu problemom? Najlepiej trzymać się podstawowych zasad tworzenia dylatacji, a mianowicie tworzyć pola dylatacyjne w granicie, które na zewnątrz nie powinny być większe niż trzy na trzy metry. Kolejna kwestia to szczeliny obwodowe, przy których niezbędny odstęp od ścian budynków wynosi 10 mm, a szczelina powinna zostać wypełniona materiałem zachowującym elastyczność. I jeszcze jedna istotna kwestia – zgodność warstw, która oznacza, że dylatacja w gresie musi pokrywać się z dylatacją w wylewce betonowej.
Jak zły dobór chemii budowlanej i hydroizolacji wpływa na trwałość gresu?
Mówiąc o chemii budowlanej w przypadku nawierzchni gresowych, ma się na myśli przede wszystkim kleje montażowe. Jeśli zastosujemy te o niskiej elastyczności, to będzie to prosty sposób, aby powstały pęknięcia. W przypadku montażu zewnętrznego dopuszczalne są jedynie kleje klasy C2, czyli o podwyższonej przyczepności, posiadające dodatkowo parametr S1, czyli odkształcalny lub S2, czyli wysoko odkształcalny. Nieelastyczny klej nie jest w stanie zbalansować różnic w pracy płyty betonowej i gresu, zatem gdy beton pracuje, a klej trzyma płytki na sztywno, to wówczas powstają mikropęknięcia strukturalne w warstwie podpłytkowej, a to z czasem prowadzi do pękania gresu.
Problemem na liście potencjalnych błędów przy tworzeniu nawierzchni z płytek gresowych jest także niewłaściwa hydroizolacja podpłytkowa, czy wręcz jej całkowity brak. Niestety zdarzają się nadal wykonawcy, których zdaniem sama płytka wraz z fugą są wystarczającą barierą dla wody, tymczasem stosowana w takich przypadkach fuga cementowa jest bardzo nasiąkliwym materiałem, zatem woda przedostaje się przez nią do warstwy kleju, a jeśli nie ma tam odpowiedniej hydroizolacji, to wówczas woda wnika w betonową podbudowę. Następnie cykle zamrażania i rozmrażania w okresie zimowym powodują systematyczne niszczenie struktury betonu bezpośrednio pod klejem, a to zaś w efekcie powoduje odspajanie się płytek gresowych wraz z warstwą kleju.
Czy błędy w geometrii powierzchni mogą przyczyniać się do uszkadzania gresu?
Niestety tak, takie błędy, to najczęściej brak właściwych spadków, które zgodnie ze sztuką budowlaną, muszą posiadać tarasy i balkony. Taki spadek musi wynosić minimum 1,5% do 2% czyli 1,5-2 cm na każdy metr długości, przy czym spadek musi być skierowany na zewnątrz. Przy braku spadku, stojąca woda na płytkach gresowych zwiększa ryzyko przenikania wody w głąb spoin, a dodatkowo woda stojąca na krawędziach płytek w trakcie mrozów zamienia się w lód, który może powodować pęknięcia krawędziowe płytek.
Jaki wpływ na trwałość gresu na danym tarasie ma wielkość płytek?
Wybierając gres porcelanowy na taras należy mieć zawsze na uwadze wybór właściwego formatu płytek w stosunku do panujących w danym miejscu warunków. Zatem w naszym przypadku modne obecnie wielkoformatowe płytki mogą się w ogóle nie sprawdzić, ponieważ działające na jej krawędzie siły przy zmianach temperatury są bardzo duże. Ponadto, wielkie formaty na zewnątrz wymagają niezwykle precyzyjnego montażu i zastosowania klejów klasy S2., a najmniejszy błąd w przygotowaniu podłoża przy tak dużej dźwigni, jaką tworzy ponad metrowa płyta, skończy się pęknięciem pod wpływem najmniejszego ugięcia konstrukcji.
Jak uniknąć problemów z gresem na tarasie czy balkonie?
Podstawą jest tu właściwa profilaktyka, a więc zastosowanie się do podstawowych zasad montażu gresu zewnętrznego. Przede wszystkim warto postawić na system tarasowy, wybierając produkty od jednego producenta, a więc grunt, hydroizolację, klej czy fugę, ponieważ daje to pewność kompatybilności chemicznej wszystkim elementów systemu. Druga kwestia to zastosowanie spoin. Na zewnątrz lepiej nie stosować fugi minimalnej i lepiej, żeby miała ona przynajmniej 5 mm, aby mogła przejąć naprężenia. Można też pomyśleć o zastosowaniu rozwiązań alternatywnych, jak np. taras wentylowany, eliminując użycie kleju, a co za tym idzie – także zdecydowanie zmniejszając ryzyko pękania gresu.
Pękanie gresu zewnętrznego niemal nigdy nie jest winą złego materiału, a efektem błędów wykonawczych. Najważniejsze elementy decydujące o trwałości nawierzchni gresowej to brak pełnego podparcia płytki klejem, niepoprawna dylatacja oraz nieszczelna hydroizolacja podpłytkowa lub jej brak. Inwestycja w wysokiej klasy chemię budowlaną i rzetelną ekipę wykonawczą jest z pewnością znacznie tańsza niż konieczność skuwania tarasu po krótkim okresie jego użytkowania.
